~Saili~ ♥
Byłam w siódmym niebie ... Nareszcie miałam ze sobą moją siostrę ... tylko moją , najcudowniejszą , mądrą , piękną siostrzyczkę tylko dla siebie . Rozmawiałyśmy całą noc w mojej jaskini . Musieliśmy odrobić co straciliśmy przez tyle lat . Nazajutrz byliśmy głodne i spragnione. Pomyślałyśmy , że pójdziemy coś upolować . Wyszłyśmy z jaskini i zaczęłyśmy podążać ku wschodzącemu słońcu . Nagle, niespodziewanie rozłączyliśmy się . Nie skupiałam się już na polowaniu i burczącym brzuchu , szukałam mojej jedynej siostry . . . Myślałam , że na nowo ją stracę. Wzbiłam się w górę żeby zobaczyć z góry , jakieś wskazówki , żeby odnaleźć siostrę .Spłynęła mi łza... Myślałam że to już koniec. Gdy byłam w górze zobaczyłam znowu jakiegoś ,,wybawiciela '' który pokazywał mi coś na niebie. ,,Wybawiciel '' gdy to pokazał znikł tak jak się pojawił . Zaciekawiona podleciałam bliżej żeby zobaczyć co mi pokazywał .Na dole była .... moja siostra. Szła sobie i coś podśpiewywała pod nosem . Zniżyłam lot i pobiegłam do Lilayne . Bardzo się ucieszyłam i uściskałam ją tak mocno , że aż pisnęła .- Ajjj ... co ty robisz ? - Zapytała oburzona.
- Dlaczego zniknęłaś nic nie mówiąc ? - Spytałam .
- Przecież miałyśmy szukać jedzenia , sama tak powiedziałaś .
- No tak ale myślałam , że ktoś Cię porwał , czy coś w tym stylu .
- Eee tam , ty tylko o jednym .
- No dobra . Znalazłaś coś do jedzenia ? - Spytałam .
- Oo tak . - Powiedziała , wyjmując z małego plecaczka : jakiegoś ptaka , padlinę , mięso .
- Wow ! Chodźmy do domu , zrobimy ucztę.
- Nie tak prędko , moja siostrzyczko . - Oznajmiła , uśmiechając się . :)
- Yyy , a gdzie idziemy ?
-Zobaczysz , to niespodzianka .
Szły , szły i szły , Saili oczywiście z zamkniętymi oczami aż w końcu doszły . Lili ( Lilayne) powiedziała do Saili , że może już otworzyc oczy ,
- Woow !! - Wykrzyknęła Saili . Tu , tu , tu jest pięknie , co to za miejsce ?
- Nie pamiętasz ? - Zapytała .
- Nie ?
- Ojj Saili , przecież to nasze ,, bajorko '' tu zawszę się bawiłyśmy jak byłyśmy małe.
- Ahh no tak , ale ze mnie gapa . Ehh
- Noto jak wskakujemy ? - Zapytała już przymierzająca się do skoku Lili .
- No jasne , marzyłam o tym dzisiaj , żeby się wykąpać .
Całe popołudnie spędziły na zabawie w wodzie , wśród wodospadów , przejrzystej wodzie i pięknych zielonych krzaczków .
- Ahh co za ukojenie . - Oznajmiła Lili.
- No a jak , jeszcze tylko zjemy tutaj i idziemy do domu ? Muszę odpocząć po tym wyczerpującym dniu , zarazem miłym jak i trzmającym w napięciu .
Po kolacji nad bajecznym miejscem , wróciły do domu . Saili od razu wskoczyła na ,, łóżko '' i poszła spać . Śniła o tajemniczym ,, wybawicielu '' Lilayne też szybko poszła spać ...
_____________________________
Hejoo . Tutaj macie bajeczne miejsce . :D

Eh, Ty moja gapo.. Jak mogłaś zapomnieć? :D Piękne miejsce ;)
OdpowiedzUsuńojj dziękuje ;**
OdpowiedzUsuń