~Saili~ ♥
Obudziłam się z bólem łapy . W ogóle byłam cała obolała . Widziałam tylko przed sobą : śnieg , lód , i rzekę w połowie zamarzniętą . Nie wiedziałam gdzie jestem . Było tak zimno , że nawet nie mogłam trzeźwo myśleć. W głowie mi się kręciło , byłam tak obolała , że nawet wstać nie mogłam . Ale żyję.... - Pomyślałam
- Ja żyję ... - Wykrztusiłam .
- Ale gdzie jest Lilayne !! Liiilii !! Gdzie jesteś ?? !! - Krzyczałam .
- W ogóle co to za miejsce ? Gdzie ja jestem ?
Próbowałam wstać . Mogłam tylko o tym pomarzyć . Moje 2 łapy były tak uszkodzone , że nawet nimi nie mogłam ruszyć ... Straciłam przytomność ...
Obudziłam się w jaskini .Było ciepło... i zarazem przytulnie. Dźwięk ogniska był tak przyjemny , że nie mogłam oderwać od niego oczu . Ale... zaraz , zaraz . Przy ognisku ktoś siedział .Próbowałam się podnieść , żeby chociaż ukradkiem oka , spojrzeć na tego kogoś . Ten ,, ktoś '' to basior . Nie zdołałam zobaczyć wiele wyglądu ale zapamiętałam tylko trochę . Był czarno , brązowo , biały . Miał śliczny uśmiech .Spoglądał na mnie cały czas.
- Hej ... czy wiesz może jak tu się znalazłam i w ogóle , gdzie ja jestem ... - Spytałam , troszkę przerażona .
- Cześć .. Tak ... Ja się tutaj przywlokłem . - Odpowiedział przemiłym głosem .
- Ale , ale , ale ... Poco!! i w ogóle , gdzie ja jestem do cholery jasnej !?
- A co chciałaś zamarznąć ? I jesteś w mojej jaskini ...
- Aha , fajnie wiedzieć . Ale może ja sobie już pójdę , nie będę nadużywać twojej gościnności . - Odpowiedziałam , zwlekając się z ziemi , pokrytej suchą trawą .
- Nieeeeee !! Stój . Nie możesz teraz iść . ! To lodowa kraina , tu całe życie trwa zima . Zamarzniesz jeżeli wyjdziesz .
- Jak to nie mogę wyjść ?! Czy ty siebie słyszysz ? Może jeszcze będę tu siedzieć całą wieczność , nie ?
- Tak.... W tej krainie nikt nie przeżył kto jest na wolności ... Nikt . - Powiedział spokojnym głosem . Ta kraina zwana jest Lodową Krainą , inaczej Razzaer . Z tej krainy nikt nie wyszedł żywy . Jedynie kto jest w jakimś zadaszeniu , czy coś . Legenda mówi , że pewien Król , panował tą krainą , był bardzo dobry . Miał córkę , która ożeniła się z jakimś Czarnoksiężnikiem , który przejął tron i rozsiewa zło . Podobno żyje do dziś ... Nikt nie próbował mu się sprzeciwić . Podobno śnieg , jest główną przyczyną śmierci...
- Ee tam , to nie prawda - Zaprotestowałam .
- Z kąt możesz wiedzieć ?! Jesteś dopiero pierwszy raz w tej krainie ... - Powiedział nieznajomy .
- Ale przecież ty mnie uratowałeś , to jak śnieg może być zatruty , hmm ?
- Mam specjalny eliksir który działa tylko przez 30 min. na dzień .
- Taa , rozumiem . - Odpowiedziałam . - Daj mi ten eliksir . !
- Niee , to moja własność !! . - Krzyknął..
- Okej , dobra , jak chcesz , ja idę . Dobranoc Ci życzę , miłych snów. - Powiedziała spokojnym głosem .
- AAaaa , zaczekaj , niee idź . Proszę . Ale nie możesz wziąść tego eliksiru , dlatego , że jeżeli go dam , czarnoksiężnik rzuci na mnie zły czar . I wtedy nie będę już wilkiem . - Wyjaśnił .
- Aha , okej . Dobra ja już idę spać . Jestem bardzo śpiąca . Pogadamy jutro . Dobranoc .
- Dobranoc Saili ... - Odpowiedział.
- Saili... z kąt znasz moje imię ... ? Mhmhm .? - Zapytała zdziwiona .
- Aaaaa tam nieważne , powiem Ci jutro , okej ? - Zapytał .
- No , dobra . Dobranoc . - Odpowiedziała .
Saili poszła spać .Śniła jej się siostra Liayne . W tym samym momencie gdy Saili zaśniła o Lilayne, Saii właśnie się obudziła .
- Właśnie , gdzie jest Lilayne ?! O Boże , gdzie jest Lilayne ? < płakanie > - Łzy wilczycy , spływały po jej sierści .
- Boże , a co jeśli ona ... - Niedokończyła .
-Nie żyje ? - Rozległ się głos w ciemnościach .
- Haloo , Haloo , kim jesteś ?
-To ja Amir. Nie bój się , nic się nie stało twojej siostrze . Ona żyje. Teraz podąża na wyprawę w poszukiwaniu Ciebie .
-A ty z kąt wiesz ? Co ?
- A mam swoje sposoby na to... Dobranoc , kolorowych snów , śpij dobrze .
- Dobranoc.
Saili zasnęła . Spała bardzo głębokim snem . Śniła o rzeczach bardzo przyjemnych i wesołych.. W głębi duszy wiedziała , że siostrze nic się nie stało ...
A kmiń, kmiń co mi sie tam dzieje :D Szukam Cię nocami i dniami, a Ty mi się tu z jakimś pieronem opieprzasz :P Nie ładnie :D
OdpowiedzUsuń